O autorze
Mama Leona i Adasia. Autorka bloga efcia.com. Miłośniczka zdrowego i aktywnego trybu życia. Nie może usiedzieć w jednym miejscu. Kocha podróże.

Mamo, nie kupuj tyle

biegamy
biegamy city trail
Coraz bardziej popularny trendem staje się minimalizm. Staramy się ograniczać ilość ubrań, kosmetyków i w ogóle rzeczy w swoim otoczeniu. Jak ograniczyć ilość rzeczy dzieci? Czy to w ogóle możliwe? Dla mnie minimalizm o nie trend, a styl życia. Nie jestem radykalistką w żadnym z obszarów, ale nigdy nie lubiłam bibelotów, często pozbywałam się zbędnych rzeczy, nie przywiązuję się do pamiątek Oczywiście mam swoje słabości i moja garderoba to z pewnością nie capsule wardrobe w szczególności jeśli chodzi o rzeczy sportowe do ćwiczeń. Troszczę się o środowisko, stąd ta niechęć do przedmiotów. Jak wprowadzić minimalizm w dziecięcym pokoju i życiu?

1. Nie wszystko musi być nowe
Przy pierwszym dziecku wszystko było nowe i wyprasowane. Mimo, że często ubranka i akcesoria odsprzedawałam lub oddawałam fundacjom nigdy nie kupowałam rzeczy „z drugiej ręki”. Większość rzeczy trafiała do szczegółowo opisanego pudła do piwnicy „zima 98 cm” leżała na „jesień 86 cm” i czekała na drugiego syna. Po tym jak zostałam podwójną mamą wiedziałam, że nie chcę być potrójną, więc z pudłami się pożegnałam.
Z perspektywy czasu nie kupowałam bym nowych rzecz dla noworodka. Te rzeczy naprawdę są ciągle brudne, maluchy szybko z nich wyrastają i nie warto w nie inwestować. Można znaleźć na różnorodnych platformach sprzedażowych, właśnie takie pudła z ubrankami na cały sezon. Polecam. Jeśli przeszły już tyle prań, przetrwają i kolejne 100.
2. Rotujące zabawki
Widzieliście kiedyś radość dziecka z autka, które wydostał spod kanapy po trzech miesiącach? No właśnie. Jakby dostał najlepszy prezent, stąd też wprowadziliśmy w domu rotujące zabawki. Podzieliliśmy zabawki na kilka grup (książki, klocki, auta, układanki itp.) a je znowu na dwa-trzy warianty. Jeden wariant jest zawsze schowany i raz na jakiś czas następuje rotacja. Rzeczy, które były w użyciu trafiają do ukrycia, a te z górnej półki trafiają w ręce dzieci.
3. To nie rzeczy są ważne
Można mieć 1000 zabawek, ale jak nie masz się nimi z kim bawić nie są nic warte. Można mieć 100 książek, ale co z tego, jeśli nie ma ci ich kto przeczytać. Można mieć najlepszy rower na świecie, ale po co on dziecku, jak nie ma go kto nauczyć jeździć. Dlatego najcenniejszą rzeczą jaką możesz dać dziecku jest czas i zainteresowanie. Naszą weekendową tradycją są pikniki i wycieczki rowerowe a zimą spacery. Codziennie czytamy książki w łóżku na dobranoc i rozwiązujemy wspólnie zagadki przedszkolaka. W ubiegłym roku Pierworodny dostał na urodziny kurs gotowania, na którym byliśmy razem. Jako najlepsze atrakcje wspominają wypad do lasu i wyjazd na Mazury zimą. Zastanów się co lubi twoje dziecko i w czym możesz mu towarzyszyć, aby sprawić mu przyjemność.
4. Środowisko jest ważne
Pokazuj dziecku, że przyroda jest ważna. Jak można o nią dbać, tłumacz dlaczego trzeba zakręcać wodę, gasić światło, segregować śmieci czy szanować zwierzęta. Dzięki temu zrozumieją co jest ważne i dlaczego warto ograniczyć ilość śmieci i rzeczy.

A wy jakie macie pomysły na minimalizm w życiu i pokoju dziecka? Czekam na podpowiedzi, może powstanie kolejna część.
Trwa ładowanie komentarzy...